Jabłka
Moja przygoda z makami zaczęła się w roku 2000 na lekcjach informatyki w podstawówce. Były to zielone iMaki G3. Wtedy jeszcze nie byłem do nich przekonany

Powtórnie z komputerami z pod znaku nadgryzionego jabłka zetknąłem się jesienią 2007 roku – kupiłem iBook’a G4.
Przez pierwsze kilka dni próbowałem przestawić mój tok myślenia z Windowsowego na Macowy
. Potem poszło już z górki. Pamiętam, że mimo nie za szybkiego procesora (1,42 PPC) pracowało mi się na nim szybciej niż na dwukrotnie szybszym komputerze stacjonarnym z Windowsem.
W styczniu 2008 wpadł w moje ręce mój pierwszy iPod – srebrny Shuffle drugiej generacji o pojemności 1GB.
W sierpniu 2008 stałem się posiadaczem Power Maca G4 Cube, na którego polowałem od kilku miesięcy.
Strasznie podobał mi się wygląd tego komputera (podobnie jak iMac „Lampka”, którego kiedyś też sobie zorganizuję
).
We wrześniu 2008 kupiłem mojego drugiego iPoda – czarnego Nano trzeciej generacji o pojemności 8GB.
Od jakiegoś czasu problemy zaczął sprawiać mi mój iBook – ekran przy dużej ilości wyświetlanego koloru czarnego zaczynał wariować. W marcu 2009 zmieniłem laptopa na MacBook’a Alu.
Aktualnie posiadam trochę sprzętu Apple:
Maki:
- Apple iBook G4 14″; 1,42 GHz; 1,5GB RAM; 60GB HDD + 10.5.6
- Apple Power Mac G4 Cube; 450MHz; 1,5GB RAM; 20GB HDD + 10.4.11 + ASD 17″
- Apple MacBook Alu 2,4 GHz; 2GB RAM; 250GB HDD + 10.5.6
iPody:
- Apple iPod Shuffel 2G 1GB
- Apple iPod Nano 3G 8GB
Plus Apple Studio Display, klawiatura, myszka i kilka przejściówek…
Po przeczytaniu moich powyższych wypocin można odnieść wrażenie, że jestem całkowicie przeciwny Windowsowi.
Tak nie jest! Często korzystam z tego systemu, darzę dużym sentymentem dwie wersje: 98 (mój pierwszy system operacyjny) i XP (spędziłem z nim stosunkowo najwięcej czasu). Nie mogę się natomiast przekonać do najnowszej wersji: Vista.
UPDATE (09.02.2010):
Ostatnio korzystam bardzo często z systemu Windows 7 – niestety na Maka nie ma AutoCAD’a i Inventora. „Siódemka” wymaga zmiany kilku przyzwyczajeń w stosunku do poprzednich wersji, ale jest, moim zdaniem, godnym następcą Windows’a XP.






